Telefon z nieznanego numeru. List polecony. Informacja o wszczęciu postępowania. W takiej chwili trudno o spokój. Gdy pojawia się widmo egzekucji komorniczej, wiele osób działa pod wpływem stresu, zamiast na chłodno przeanalizować możliwości.
Masz jednak wybór. Zanim dojdzie do zajęcia pensji czy rachunku bankowego, często możliwa jest ugoda z wierzycielem. Która opcja okaże się mniej dotkliwa finansowo i psychicznie? Sprawdź, jak wygląda to w praktyce i co naprawdę oznacza dla Twojej codzienności.
Na czym polega egzekucja komornicza?
Egzekucja komornicza rozpoczyna się wtedy, gdy wierzyciel uzyska tytuł wykonawczy i skieruje sprawę do komornika. To już etap przymusowego ściągania należności.
Komornik może dokonać zajęcia wynagrodzenia, rachunku bankowego, a w niektórych sytuacjach również ruchomości czy nieruchomości. Wysokość potrąceń określają przepisy, ale dla wielu osób to i tak poważne obciążenie domowego budżetu.
Do długu doliczane są także koszty postępowania i opłaty egzekucyjne. Ostateczna kwota do spłaty rośnie, a odzyskanie kontroli nad finansami staje się trudniejsze.
Czy ugoda z wierzycielem daje więcej swobody?
Ugoda z wierzycielem to porozumienie zawarte jeszcze przed lub nawet w trakcie postępowania egzekucyjnego. Jej celem jest ustalenie nowych zasad spłaty zadłużenia.
W praktyce oznacza to możliwość rozłożenia zobowiązania na raty, czasowe zawieszenie spłaty albo częściowe umorzenie odsetek. Wszystko zależy od sytuacji finansowej i gotowości do rozmów.
Dobrze wynegocjowana spłata zadłużenia w ramach ugody bywa mniej obciążająca niż sztywne potrącenia wynikające z działań komornika.
Koszty i konsekwencje – co odczujesz bardziej?
W przypadku komornika:
- naliczane są dodatkowe opłaty egzekucyjne,
- może dojść do blokady konta,
- zajęcie wynagrodzenia następuje automatycznie,
- utrata kontroli nad harmonogramem spłaty jest niemal całkowita.
Przy ugodzie:
- warunki ustalane są indywidualnie,
- istnieje szansa na ograniczenie kosztów,
- unikasz dalszego eskalowania postępowania egzekucyjnego,
- łatwiej zaplanować budżet domowy.
Różnica dotyczy nie tylko pieniędzy. To także komfort psychiczny i poczucie wpływu na sytuację.
Kiedy negocjacje z wierzycielem mają sens?
Negocjacje z wierzycielem warto podjąć jak najwcześniej – najlepiej jeszcze przed skierowaniem sprawy do komornika. Im szybciej zareagujesz, tym większe pole manewru.
Wierzycielowi zależy na odzyskaniu pieniędzy. Jeśli przedstawisz realny plan spłaty zadłużenia, często możliwe jest zawarcie porozumienia bez udziału komornika.
Nawet gdy trwa już postępowanie egzekucyjne, rozmowa nadal może przynieść efekt. Po podpisaniu ugody wierzyciel może zawnioskować o zawieszenie egzekucji.
Upadłość konsumencka jako alternatywa?
W skrajnych przypadkach rozważana jest upadłość konsumencka. To rozwiązanie dla osób niewypłacalnych, które nie są w stanie regulować zobowiązań.
Procedura pozwala na częściowe lub całkowite oddłużenie, ale wiąże się z konsekwencjami prawnymi i wpisami w rejestrach. Nie zastępuje ona rozmów z wierzycielem, lecz bywa ostatecznością, gdy inne opcje zawodzą.
Co jest mniej uciążliwe w praktyce?
Z perspektywy finansowej i organizacyjnej ugoda z wierzycielem zwykle okazuje się łagodniejszym rozwiązaniem niż egzekucja komornicza. Daje przestrzeń do ustalenia realnych rat i ograniczenia kosztów.
Komornik działa w oparciu o przepisy i nie negocjuje warunków. Jego zadaniem jest skuteczna egzekucja długu, nie ochrona Twojego budżetu.
Jeżeli więc masz możliwość podjęcia negocjacji z wierzycielem, warto spróbować. Czasem jedna rozmowa pozwala uniknąć miesięcy stresu i rosnących kosztów.
Ostateczna decyzja zależy od Twojej sytuacji finansowej, wysokości zobowiązań i etapu sprawy. Im szybciej zareagujesz, tym większa szansa, że spłata zadłużenia odbędzie się na warunkach, które nie zburzą Twojej stabilności.
Autor: Krzysztof Górski





